World Hydepark

O wszystkim i o niczym… Wolna Amerykanka

Archive for the ‘Real Life’ Category

Z życia wzięte…

Tymczasowy R.I.P

Posted by mrcollector w dniu Kwiecień 10, 2007

Wreszcie stało się. Co prawda wrócę do was, a raczej do tej małej grupki zapalonych fanów 😛 mojego bloga po pewnym czasie. Powodów jest kilka – od dłuższego czasu nic tu nie pisałem. O niczym, żadnej muzy, filmów a największym powodzeniem cieszy się wpis Counter Strike Hardcore [a właściwie cieszył się]. Przerzucam się bardziej na Gamespot’a, gdzie oczywiście możecie mnie odwiedzić pod ten adres. Nie wiem czemu ale tam jakoś fajniej mi się pisze i oczywiście szlifuje angielski co dla mojej przyszłości może być cholernie ważne. Drugim powodem są nadchodzące egzaminy gimnazjalne…Nie ma bata, trzeba się kuć. I po trzecie – absolutny brak materiałów. No to tyle. To do zobaczenia za jakiś [mam nadzieję długi 😛 ] czas.

Reklamy

Posted in Real Life | 1 Comment »

Shitty boring…

Posted by mrcollector w dniu Kwiecień 6, 2007

Co ja moge powiedzieć. Nie odzywałem się przez dobrych kilka dni. Może mniej. Ale nie miałem absolutnie o czym pisać. Nie chce mi się komentować niczego, ani naszych polityków, gier, dosłownie niczego 👿 Totalna nuda i jedno wielkie gówno. Odzywam się w innych miejscach ale akurat tu nie. Wiecie, mam mnóstwo forów na jakich jestem zarejestrowany, jakieś serwisy. Człowieka ma cholernie mało czasu żeby coś napisać, a żeby z sensem 😛 Rany… Żadnych gier nowych nie mam. Calutki zapał aby cokolwiek powiedzieć opadł. Chaos, pustka, a masakra! 👿 Teraz jakby zaistniałem w świecie Gamespot’u. Dałem kilka wpisów do swojego tamtejszego blogu [głównie o grach], już 30 postów. Nawet nieźle mi idzie. Tak więc ten taki krótki wpis aby przypomnieć niektórym że nadal żyje 😛

Posted in Real Life | 1 Comment »

Tylko jeden dzień…

Posted by mrcollector w dniu Kwiecień 3, 2007

I mamy święta. A wtedy laba na całego. Kilka dni opierdalania się. Ale niestety nie dla mnie. W czwartek i piatek owszem, kumpel u mnie bęzie to se pogramy 😛 w gry i ogólnie ponapierdalamy w necie. Tyle że jak skończą się święta – 10 dni do egzaminu zostanie i wtedy będzie na maksa chujowo. Postaram się to jakoś przetrwać. Życie nadal płynie normalnie, chociaż w niedzielę miało przebieg bardzo smutny [*]. Ale trzeba żyć dalej. Jeśli chodzi o inne newsy to druga rocznica śmierci JPII. Oczywiście jakieś dyskusje, dywagacje, TVN24 był wyłączony 😉 Samego papieża Polaka czczę jak najbardziej, jest już dla mnie święty. Ale różnego rodzaju świeczki i łańcuszki na GG możecie sobie wszyscy hipokryci wsadzić głęboko w dupę. Musiałem coś napisać… 😛 Z innych newsów – zaistniałem na Gamespocie, uaktywniłem się, do tej pory 15 postów, 11 level oraz jeden kumpel a także trzy wpisy w tamtym blogu [cholera, po angielsku muszę pisać]. See you next time…

Posted in Real Life | 5 Komentarzy »

[*]

Posted by mrcollector w dniu Kwiecień 1, 2007

Cóż, niestety nadszedł taki dzień, że mój pies odszedł. Przeżył z nami siedem szczęśliwych lat. Nigdy go nie zapomnę. Był pierwszym zwierzątkiem jakie zawitało do rodziny…był jedyny i niepowtarzalny. W takich chwilach nawet kiedy chodzi o psa człowiek zastanawia się nad sensem życia, koleją rzeczy. Mnie takie coś naszło. Prędzej czy później ukochany pies by zdechł, ale zawsze zadajemy pytanie – ale czemu teraz? I to taką śmiercią…nie wspomniałem…pies któremu imię dałem Czoper zdechł na skręt kiszek. Cholerstwo które zabija także i ludzi. Może niedługo wrzucę gdzieś jego zdjęcie i będziecie mogli zobaczyć jaki był fajny…Mieszanka briarda z bernadynem. Piękny, miły, coś cudownego…Kiedy zaczynał się ten dzień nie miałem pojęcia jak się skończy. Bóg powiedział [a mogę to odnieść to także do zwierząt] – nie znasz dnia ani godziny kiedy pójdziesz na tamten świat. Nie wiem czy kupię innego psa. Może tak, może nie, ale wiem jedno…pamięć po nim nigdy u mnie nie zgaśnie. I uwaga końcowa – nie patrzcie na datę, to nie jest żart. Wierzcie mi… 😦

Posted in Real Life | 1 Comment »

Nic nie czuje

Posted by mrcollector w dniu Kwiecień 1, 2007

Wróciłem z kościoła. Z katedry dokładnie. Trzy czy cztery godziny stania pod budynkiem i powoli czucie jak ci kręgosłup chce pierdolnąć. No nic, przetrwałem. Z racji tego dopiero dzisiaj miałem czas aby to wpisać i by the way 😉 natrafiłem tylko na dwa prima aprillisowe żarty z necie. Trochę mało…co nie? 😛 Pewnie niektóre serwisy ograniczyły się do znancych trików vide darmowy miesiąc w World of Warcraft 😆 A tak wracając – uroczystość odbyła się w Łodzi gdzie chyba pół Polski się zleciało. Najpierw marsz przez Piotrkowską, przeciskamy się w tłumie, w ogóle jakoś mało znanych twarzy. Jakoś dało się przetrwać… Jaj jakiś większych nie było. Trochę śmiechu bo w końcu kumpli znalazłem i było o czym gadać 😛 zamiast mszy słuchać na zewnątrz. Miejsc nie było wcale. Musiałem się wycierpieć, że szkoda gadać. Zamianieamy się w moherowe berety na młodość…Dobra, ja już kończę. Krótko, nietreściwie, chaotycznie czyli jak zwykle u mnie… Idę grać w Call of Dupy 😛

Posted in Real Life | 1 Comment »

Nie ma to jak weekend…i GTA IV

Posted by mrcollector w dniu Marzec 30, 2007

Tak 😀 Po zasranym tygodniu odpowiedzi, wkuwania, robienia pieprzonych tabelek i innych dupereli, trzy [łącznie z tym, od tej godziny 😛 ] dni wolności. Co prawda nie do końca, ale zawsze jednak kilkanaście godzinek uda się wyrobić. Kilka ocenek załapałem, i tym podobne. Nie będę pieprzył o jakimś moim nudnym życiu 😉 Wszystko jest tak jak być powinno. Nudne i spokojne życie bez żadnej podniety czy innych. Chociaż zauważyłem dzisiaj ciekawy blog [+18] gdzie koleś chyba z forum warezowego daje pikantne fotki znanych babek nago. Sami se poszukajcie zboczuchy 😛 … Styrany jestem strasznie, dlatego niedługo oddam się swoim hobby i zarazem pasji. Jakąś gierkę cholera muszę zainstalować bo posucha totalna. Jedynie teraz czekam na ponowienie mojej misji w Afganistanie jako medyk w grupie specjalnej CFOG 😛 W OFP ostatnio na to się rzuciliśmy. Misja w Afganistanie. Klimatyczna i taka prawdziwa…Po wykonaniu celu misji wróg nadal napiera i trzeba spierdzielać bo może to się skończyć źle…Jak ostatnim razem – gość z RPG rozjebał mojego BMP w kawałki… Zobaczymy jak będzie dzisiaj. I ludzie, wyszedł trailer GTA IV!!! Już nie mogę się doczekać!!! 😀

Posted in Gaming live, Real Life | 2 Komentarze »

Szopka

Posted by mrcollector w dniu Marzec 28, 2007

Wrcam do domu. Jak zwykle nuda, czasu mało, a trzeba za chwilę zapierdalać…zasrana chemia. Ale żeby wam nudno nie było kilka słów o szopce jaka odbedzie się, sorry 😛 Właściwie już się zaczęła. Dla takich manifestacji nie mam żadnego poparcia. Jedna wielka szopka i kawał śmierdzącego gówna. Jest to czysta walka polityczna. LPR próbując zmienić prawo o aborcji chciała wkupić się w łaski ojca dyktatora [na niego słów brak 😉 ] i armii moherowych beretów [na szczęście to tylko kilka procent społeczeństwa]. I dodatkowo stworzyć rozłam w PiS’ie. Ech, zazwyczaj tak jest, ze partie z małym poparciem rozpaczyliwie szukają sposobu aby powrócić do łask wyborców. Trzeba ten polityczny spektakl raz na zawsze skończyć – zrobić takie prawo które zadowalało by wszystkich i żeby nikt nie wpierdalał się buciorami [to jest czyste kłamstwo i obłuda 👿 ]. Osobiście stosunek do aborcji mam taki – może być TYLKO w szczególnych przypadkach kiedy np. życie matki jest zagrożone. Ale kiedy matka nie chce dziecka bo nie to na takie coś się nie zgadzam i wtedy można mówić o cywilizacji śmierci. Więc ja raz krzyknę i mam w dupie jak ktoś na to zareaguje – POPIERDOLEŃCE z Radia Maryja, LPR i moherowych beretów! Przestańcie robić pośmielisko i polityczną szopkę. WYPIERDALAĆ! 👿

Posted in Real Life | 6 Komentarzy »

Tarcza a referendum

Posted by mrcollector w dniu Marzec 27, 2007

Jak to się widziało naszemu szanownemu premierowi [co można było zobaczyć na konferencji w TVN lub w tej wiadomości, zresztą z materiałem filmowym] referendum w sprawie tarczy nie będzie. A dlaczego? Bo niby za bezpieczeństwo państwa odpowiada rząd. Owszem, ale w tak ważnej sprawie która może zaważyć i pełnie zaważy [mając na uwagę głupotę obecnego MSZ] na losach milionów Polaków. Tym zajmie się posiedzenia Rady Bezpieczeństwa i nasz rząd. A że to przepięknie spierdolą w ani minutę nie zwątpiłem… Pominę tutaj całą tą dyskusję o bezpieczeństwie dla Europy, że nam Rosja nic nie zrobi [w sumie racja – jej arsenał z łatwością pobiłby tą tarczę] a poza tym spełnimy swój obowiązek jako członka NATO. Szczerze powiedziawszy cała ta gadka zakrawa o sarkazm. Ludzie! 👿 Nasi rządzący powinni chociaż jeden zasrany ras posłuchać woli ludu [a w demokracji przypomnę – większość ma rację, a według badań CBOS 65% Polaków tarczy nie chce]. Nasi rządzący pewnie w przypadku jakiegoś ataku na instalacje i przy okazji [tak hurtowo 😛 ] pojawienia się jakiegoś grzyba nad polskim miastem oni co sił w nogach wypierdolą z tego kraju. I oczywiście – oni będą cali, a jakieś kilkanaście tysięcy zginie za głupotę innych… Wybaczcie o ten hurt, ale cała ta polityka związana z tarczą jest jednym żartem…Ja tarczy nie chce, nie jest potrzebna. To jest tylko widzimisię USA. Amerykańce, łaskawie mówię, lepiej wypierdalajcie 👿

Posted in Real Life | Leave a Comment »

Co wczoraj i dzisiaj…

Posted by mrcollector w dniu Marzec 27, 2007

Wczoraj absolutnie nie mogłem dać wpisu chociaż materiał miałem z dwóch przyczyn: byłem zajebany 😛 pracami a po drugie, chyba WordPress miał pieprzoną awarię bo nie szło niczego pisać ani poprawiać. Biała plama zostawała. Tragedia…Ale jak widać dzisiaj jest zdecydowanie lepiej. Początek tygodnia zapowiadał się naprawdę nieźle. Luzy, lajcikowo, ogólnie zajebista pogoda…ale kolejny tydzień jest przejebany wzdłuż i wszerz. Naprawdę, wolny czas to dzisiaj dla mnie skarb większy niż złoto 😀 Jak to bywa…no jakoś trzeba wytrwać do kwietnia, do egzaminów a potem witaj częściowa wolności. I tak do pójścia do liceum i tak dalej, itp. Człowiek się przez całe życie uczy. Dotychczas daje radę. Po prostu trzeba się mocno przyłożyć, a to zaowocuje wynikami. To tyle jeśli biega o sprawy życia codziennego, tak oczywiste, nudne i wkurwiające 👿 W międzyczasie żadnych tytułów nie zdobyłem, czasu do grania nie ma [ostatnio towar deficytowy 😛 ] ani zbyt dużo kasy. Niby teraz najbardziej do grania są konsole czyli X360 oraz PS3. A na kompa nadal wychodzą tytuły…Tyle, że rzadziej 😉 Kończąc…eee tak – kolejne mięsko dla hienek medialnych. Jakiś świr w wiezieniu [btw. strażnik] który kałachem ostrzelał nieoznakowany radiowóz. Trzech policjantów nie żyje, a wiezień walczy o życie. I co? Idelany replay z Halemby. Są ofiary śmiertelne, jest temat, i to jaki. Od razu odszkodowania itp. a zresztą doskonale wiecie. Szlag by człowieka trafił. Mówi się ‚Sex sells’. E tam, gówno prawda 👿 To ‚Death Sells’ jak i ‚Tragedy Sells’. Paranoja maksymalna…Ja już kończę te swoje wypociny…Good day. Dzień jest jeszcze młody 😉

Posted in Real Life | Leave a Comment »

Zemszczę się!

Posted by mrcollector w dniu Marzec 25, 2007

Sukinsyny…Tak mnie potraktować? Zawiesić…nie, WYRZUCIĆ mnie z partii?! 👿 Ja, Józek Oleksy, zasłużony działacz SLD, pozetpeereowski gość, znany wśród postkomuny. Ta zniewaga krwi wymaga! Kurwa, wy myślicie że te moje taśmy to wszystko na co mnie stać i co ukrywa lewica? Buehehehe! O wy małowierni. Kiedy z wami skończę to już te pokolenie nie będzie o was pamiętać…Będziecie takim wstydem dla Polski, że przy was PiS się chowa! Olejniczak, ty zakichany narcyzie…Kwaśniewski…wasze dni są policzone. Jestem w posiadaniu takich informacji że proszę siadać. A co wy kurwa myślicie, że ja na rzeź jak baranek potulnie pójdę? Banda idiotów! Moja rozmowa z Gudzowatym posiada tylko część informacji jakie zgromadziłem przez te wszystkie lata. Moje akta są grubsze niż w teczki SB w IPN! Przy mnie Antek Oszołom może się schować…Powiem więcej – on się ode mnie może uczyć! Ja, powiadam wam: kiedyś jeszcze o mnie usłyszycie. A zrobię wam kurwa takie wejście smoka że kurwa nikt nie ocaleje! I wtedy będę jak brzytwa. Jeszcze raz mówię: liczcie swoje dni panowie Kwaśniewski, Olejniczak, Kalisz i inni. Kara was dosięgnie…że jak wam przypierdolę to polecicie aż na Syberię. Ale muszę oszczędzać siły. Zbierać akta, kwity, na każdego mieć haka, nikt nie może ocaleć! Odświeżę stare znajomości…
– Halo, Wania? Tu Olin, mam do ciebie jedną sprawę… 😛

Posted in Inne, Real Life | Leave a Comment »