World Hydepark

O wszystkim i o niczym… Wolna Amerykanka

Archive for the ‘Gaming live’ Category

Wszystko o komputerze, konsolach, newsy, gry…Everything about gaming…

Po raz trzeci o Call of Duty

Posted by mrcollector w dniu Marzec 31, 2007

Wcześniej już chyba ze dwa razy pisałem o tej wyśmienitej grze [ale też całej serii 😀 ]. Jednakże moje opisy jak i wrażenia były cholernie ogólnikowe 😛 Więc tak tym jednym wpisem chciałem przedstawić calutką serię CoD. Tyle że miałem cholernie dużo roboty aby naszukać się jakichkolwiek informacji o tej serii pierwszoligowych FPS o tematyce II wojny światowej 😀 Polskie serwisy ograniczały się do recenzji, jakiś poradników [ale tylko do MP] i opisów. Brakowało mi poradników z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście jak zwykle z pomocą przyszła mi niezawodna Wikipedia. Tylko przypomnę, że miałem kontakt z Call of Duty + dodatek United Offensive, Call of Duty 2 [całkiem niedawno] a także CoD2: Big Red One i zażyłem też częściowo potężnego klimatu z Call of Duty 3. Nie będę dywagował które część jest najlepsza. Prawdą jest, że każda wprowadzała nową jakość w dziedzinie elektronicznej rozgrywki. Takich strzelanek drugo-wojennych nigdy nie zapomnę. Programiści z Activision i Infinity Ward wykonali wręcz nieziemską robotę. Człowiek naprawdę poznaje na własnej skórze wojnę która zmieniła świat. Co prawda może nie jest to w 100% realistycznie odwzorowane, ale daje mnóstwo satysfakcji. Gracze mają możliwość wykazania się na frontach II wojny światowej. Taka możliwość, w dodatku że IIWŚ jest moim hobby 😉 – daje mi bezsprzeczny argument, że CoD po prostu wymiata wzdłuż i wszerz…W całej serii będzie nam dane zagrać m.in jako spadochroniarz z 101 powietrzno-desantowej, komandos z SAS [w pierwszych dwóch częściach], piechur Armii Czerwonej a także czołgista z Polski [to w trójce 😉 ]. Oczywiście bohaterów jest o wiele więcej. Każdy jest charakterystyczny jak chociaż brytyjski dowódca komandosów [za cholerę nie mogę przypomnieć sobie jego imienia]. Tak do końca nawet ja zastanawiam się nad dla mnie swoistym fenomenem Call of Duty, aż taka jest zajebista? 😛 Oczywiście że tak. Pewne urywki z kampanii mogę zapomnieć, ale postaram się aby tak się nie wydarzyło. Oczywiście, zawsze z pomocą może przyjść poradnik Gamespot’u. Do całej kampanii pierwszej części osobiście nie mam dostępu, ze względu na to, że gierkę wyjebałem z twardziela, ale teraz pokorą ponownie zainstalowałem legendę 😛 Samą grę, pierwszą część sagi zaczynamy jako pvt. Martin z 101 powietrzno-desantowej podczas D-Day. Jako zwiadowca zostajemy jako jedni z pierwszych przewiezieni na okupowaną Francję, a konkretnie Normandię. Znajdujemy i rozkładamy radiostację przy okazji zabijając pierwszych Niemców. I tu jedna z piękniejszych scenek – mówiąca że CoD jak na swoje czasy stworzył zupełnie nową jakość. Potężny desant z powietrza. Samoloty zrzucają spadochroniarzy. Wybuchy pocisków artyleryjskich niszczą pobliskie domy, a przy okazji jedno stanowisko MG-42. Oddział amerykańskich spadochroniarzy przebija się przez budynki a dalej do okopów prowadzących do granic miasta St. Meare-Englisse. W samym mieście wraz z oddziałem Martin oczyszcza miasto z Niemców przy okazji niszcząc trzy stanowiska AA. Nazajutrz, rankiem naziści przystępują do kontrataku. Po desperackiej walce udaje się odeprzeć atak – Martin używając Pancerfaustów rozwala dwa czołgi zagrażające jednostce [my comment – na tym etapie na poziomie ‚doświadczony’ wymiękłem 😛 ]. Dodatkowo, było pełno Niemców co dodatkowo utrudniało sytuację. Na szczęście oddział Foley’a zniszczył napierającego wroga, a dodatkowo zniszczył stanowisko moździerzy. Następnie emocjonująca jazda samochodem po okolicy. Ten etap po prostu trzeba zobaczyć samemu. Ostrzeliwanie Niemców, jakieś czołgi…non stop akcja i serie z Thompsona 😀 Jeden z najlepszych leveli w kampanii Amerykańskiej. Zaliczył bym też do tego obóz jeniecki, gdzie w osiem minut trzeba wyeliminować załogę obozu, uwolnić brytyjskiego kapitana [pojawia się później] a na koniec spieprzyć. Dysponujemy snajperką, po pierwszym strzale wkracza Foley taranując bramę. Przeczesujemy obóz zabijając wszystko po drodze. Taka typowa na zabijanie misja, ale w ciekawym otoczeniu 😉 Po dosyć ciekawej US Campaign nadchodzi czas na British Campaign – gramy jako Jack Evans – a na pierwszy ogień idzie Operacja Pegasus podczas nocnego lądowania, a potem także oborna tegoż mostu w dzień. Walka jako komandos jest jeszcze bardziej intensywna – na przykład, na początku musimy położyć ogień na bunkier. A sam most…jego obrona jest jedną z najbardziej dramatycznych [na wyższych poziomach trudności 😛 ]. Co chwila jakieś czołgi jadą, piechota niemiecka napiera…jest ciężko. Ale to przecież wojna jest. Szczególnie dwie misje mam w pamięci – tama Eder i ucieczka ciężarówką. Po prostu boskie. Miodność, jeszcze raz miodność i cholerna grywalność 😀 Warte wspomnienia jest także sabotowanie Triptiza. Na koniec pozostała nam kampania rosyjska – jedna z najlepszych i najbardziej historycznych. Przeprawa przez Wołgę bije na głowę wszystko to co dotychczas było w CoD-zie. Jest o wiele lepsze niż osławiona Omaha. To trzeba zobaczyć, poczuć, zagrać…Tego opisać słowami się nie da…Oczywiście potem atakujemy Plac Czerwony i coś jeszcze, ale na tym zakończę… I tak przebrnęliśmy przez całą grę. Dodatek United Offensive to to samo + masa nowego. Nowe efekty, audio, kampanie jeszcze bardziej emocjonujące. Zaczynamy Amerykanami w Bastogne – jako kapitan Scott Riley. Lądujemy w Ardenach i od razu głęboka woda. Trzeba zmierzyć się z potężną ofensywą Niemiec na osłabione linie amerykańskie. Dramaturgia i wymiany ognia wzmagają się z każdą minutą… A to rozstawić KM i napierdalać do piechurów, a to osłaniać kumpla z oddziału a to na koniec używając Pancerfausta zniszczyć ze trzy czołgi przełamujące obronę. Najpierw w dodatku mamy trzęsienie ziemi, a potem – jak by komuś się źle wydawało – jest ono nadal. Później zajmujemy ważne skrzyżowanie, atakujemy miasto a na koniec utrzymujemy dworek przed chyba trzema dywizjami… Fakt, że czołgów do zniszczenia jest masa, naliczyłem z chyba 10 [sic!]. A piechoty, że szkoda gadać. Jako końcówka obrona pasuje idealnie. W międzyczasie trzeba m.in osłaniać oddział przebijający się do dworku. Z tym miałem problem… A Brytyjczycy – jedna z najciekawszych i mających najbardziej różnorodne misje w UO. Jako sierżant James Doyle na początku siedzimy w amerykańskiej superfortecy broniąc samolotu przed licznymi maszynami Luftwaffe. W czasie lotu nasza maszyna ulega wielu zniszczeniom, ginie część załogi ale bomby udaje się zrzucić na wyznaczony cel. Niestety, nasz bohater wypada z samolotu przez ogon który się urwał. Na szczęście miał spadochron. Uratowali go francuscy partyzanci z kapitanem SAS na czele. Wraz z nimi gracz przedziera się do mostu, który jest celem partyzantów. Po zaciętej walce Doyle podkłada ładunki wybuchowe i na koniec ma zaszczyt wysadzić go w powietrze razem z transportem zaopatrzenia. Potem tylko szaleńcza ucieczka przed wściekłymi Niemcami [mają też czołg i gości z rakietnicami] i możemy być szczęśliwi że uszliśmy z niewoli. Potem kampania skupia się na pewnej operacji na Sycylii. Oddział SAS w którym jest także Doyle [przeszkolili go 😛 ] musi zniszczyć trzy działa umiejscowione w litej skale na pewnej wysepce. Lądowanie po cichu i eliminacja załogi włoskiej…krótka jazda ciężarówką i wysadzenie latarni aby wyciągnąć siły z fortu. Infiltracja…intensywna walka z piechotą, zniszczenie radiostacji, zejście do dział…podkładanie ładunków pod arsenał pocisków jak i samych baterii. Mała eksplozja wieńcząca dzieło. Doyle musi jeszcze spieprzyć, ale niestety część obrony fortu się skapnęła i wywiązała się zażarta walka na dziedzińcu fortu. Doyle i Ingram wsiedli na motor, a reszta oddziału SAS do kubelwagena. Niestety, ci drudzy dostali pociskiem od czołgu…Na placu boju pozostała tylko dwójka, która w szaleńczej jeździe po ulicach miasteczka wymyka się pościgom niemieckim [m.in ciężarówki, inne kubelwageny a także blokady]. Ale w pewnym momencie drogę zagradza czołg i motor ulega wypadkowi. Ingram i Doyle kontynuują na piechotę. Cudem przedostają się do statków, niszczą wraże patrole a na koniec patrzą jak całą bazę rozpierdala w drobny mak… Na koniec oczywiście 😛 zostawili nam kampanię rosyjską gdzie jako ponownie szeregowy Juri Pietrienko zawalczymy o wolność motherlandu. I także tutaj programiści z Activision nie dali nam się nudzić. Obrona Kurska, walki w Ponuri, odbijanie stacji kolejowej, bitwa w Charkowie i na koniec obrona tegoż miasta w punkcie stacji, gdzie cała masa piechoty, kilka czołgów i co kilka minut Stukasy będą chciały zdobyć przyczółek. Jest ciężko, ale to jedno z najlepszych zakończeń. Na szczęście sami nie jesteśmy, ale nasi piechurzy również nieśmiertelni nie są. Niemcy atakują zaciekle, ale my możemy użyć pancerfaustów [lub innych rakiet p/panc], działka AA [to na Stukasy, ale piechotę tnie również 😉 ] i oczywiście apteczki. Nie wiem czy ktoś przeszedłby ten poziom na weteranie…Jeżeli chodzi o ogólną ocenę dodatek może jest krótszy ale za to bardziej intensywny, lepszy a także jeszcze bardziej grywalny. Co prawda oba CoD’y są liniowe ale to nie przeszkadza. A właśnie 😀 muliplayer… Jeden z najciekawszych i najfajniejszych dla mnie. Sam w MP tej gry akcji nie siedzę za bardzo chociaż swego czasu kosiłem innych StG44 albo Brenem. To były czasy i m.in dlatego ponownie zainstalowałem CoD’a. Jako iż specem od gry po sieci nie jestem przedstawiam kilka opisów które udało mi się zdobyć… Pierwszy pochodzi z tej strony gdzie jest opis 16 map do CoD’a. Natomiast jeśli ktoś chce bardziej szczegółowych informacji na forum CoD jest doskonały poradnik do mapy MP Dawnville, a tutaj MP Harbor. Mam nadzieję że to się przyda… Krótkie słowo na koniec o innych częściach – jeżeli chcecie poradnika do SP znajdziecie go na tej stronie Gamespot’u. Oczywiście, innych informacji możecie też poszukać w Google, powodzenia 😛 … Trochę chaosu na koniec 😀 Zacząłem o multi i znalzałem jeszcze inne źródło…

Behind Enemy LinesPlayers are automatically assigned to either the Axis or the Allied team. The Allied team is „behind the lines”. There are just a few Allied players (one or more) who must evade the Axis and survive as long as possible. Staying alive for a certain amount of time adds points to your score. The Axis must hunt down the Allies via compass markers and eliminate them. When an Axis player successfully finds and kills one of the Allied team, the players switch teams, and the hunter becomes the hunted. The winner is the first player to reach the specified points threshold, or has the most points when time runs out.

Deathmatch
In deathmatch, players attack each other in a free for all format and at the end of the time limit, the player with the most points (kills or „frags”) wins. You can be any side that the map allows and use any weapon, depending on whether the server lets you. Remember that server modifications can be made to servers so gameplay may change during multiplayer experience. An example of gun mods include, Rifles Only or Pistols only ect.

Team Deathmatch

 

 

Using a Flakvierling 38 anti-aircraft gun.

 


Using a Flakvierling 38 anti-aircraft gun.

Players are on one of two teams and attack the other team. The game ends at the end of a specified time limit. The team with the most points(kills) wins. A notable feature of Call of Duty team deathmatch is that in contrast to most team deathmatch modes of first-person shooters, where the teams will always spawn in the same place; the spawns change depending on the location of teammates. Thus, it is possible to drive the enemy out of a position and have teammates begin to spawn there; at the same time the enemy will begin to spawn in a different place. This is perhaps the most popular game mode.

Retrieval
The retrieval gametype is a team mode similar to classic capture the flag modes except the object must be retrieved within a round meaning players who die are out of the game until the following round. If all the members of either team are eliminated or the object is retrieved then the round also ends with the winning team receiving a point. The mode is generally played with numerous rounds on each map and the team with the specified amount of wins according to the server wins the match.

Search and Destroy

 

 

Using an MG42 machine gun.

 


Using an MG42 machine gun.

This round-based gametype, much like Counter-Strike‚s Defusion, sees players split into attacking and defending teams. Players who are killed will not respawn until the following round. A round ends when all the players of one team have been eliminated or an objective has been completed, the winning team received a point and these points are used to decide the winner when the game is played over multiple rounds. The objective for the attackers is to plant a time bomb on a compass-directed target. The bomb starts its countdown once planted next to the target. The defenders must protect the object either by keeping the bomb from being planted or defusing it while it is counting down. All official maps have two separate objects which can be attacked, although only one bomb may be planted. Players plant or defuse the bomb simply by pressing the use key. In many leagues such as CAL, this is the gametype of choice for competitive matches.

Headquartes
Headquarters was added into the game with the version 1.2 patch. The mode consists of teams of players attempting to capture radios which appear around the map. A radio is captured by standing, kneeling or laying by it when no enemies are nearby. The team who last captured the radio holds it and gains 45 points per 45 seconds (time and point rate can be changed). When the opposing team destroys the radio, or 4.5 minutes is up, a new, neutral radio appears elsewhere on the map. The winner is the team with the most points when time runs out. This in effect creates „mini-bases” or headquarters, in which one side will capture the radio and attempt to protect it by any means necessary. Given the fact that most radios are placed in locations ranging from an open field to abandoned homes, the defenders must come up with creative locations to settle in while the offensive coordinates their attack.

Upon being killed a player may have to wait up to 40 seconds to re-spawn (known as reinforced) depending on the time they are killed during the constant 45 second reinforcement countdown (being killed within the first 5 seconds a player is typically awarded another spawn). However if a radio is captured or destroyed the countdown is automatically reset with everyone „reinforced”.

Domination

The objective of Domination is to „dominate” all of the control points on the map. There are usually at least five or six of these control points scattered around the map, and are usually found in key strategic locations. To capture a control point, a player must stand near it with no enemies nearby. After a certain amount of time, the area is captured by your team. Every time a team captures a control point, they add a point to their overall score. To win, a team must either have the higher score when time runs out, or capture all of the control points on the map.

Base Assault

Like the name implies, Base Assault requires teams to use heavy weaponry like tanks and artillery strikes to attack their opponent’s bases and destroy them. On each map, both teams have three bases they must defend and attack. Once a bunker takes enough damage, it is not destroyed, but exposed to infantry attack. To completely destroy a bunker, a player must sneak into the basement of an exposed bunker and plant an explosive. Then they must keep the other team from defusing the explosive so it will explode and destroy the bunker. A team wins either by destroying the most bunkers before time expires, or completely destroying all of the opposing team’s bunkers. In some modifications of Base Assault games, teams must use only anti tank weaponry and satchel charges instead of tanks to destroy the bases.

Capture the Flag

The more traditional game mode is CTF, or Capture the Flag. The CTF in COD:UO is very similar to CTF games in Unreal Tournament 2004 or Halo. Each side has a flag that they must protect. The objective is to steal the enemy’s flag and take it back to your own to score a point. A team can only score if they have their flag intact. For example, if you take the enemy flag, but the enemy also takes your flag, neither team can score until one of them retrieves their flag. A team wins either by capturing the flag a certain amount of times or capturing the most flags at the end of the game.

To tyle jeśli chodzi o informacje o Call of Duty. Mam nadzieję, że z poprzednimi wpisami da wam to niezłą bibliotekę informacji. To do następnego razu…

https://i0.wp.com/xbox360.qj.net/uploads/articles_module/66945/call_of_duty_3_qjpreviewth.jpg

Posted in Gaming live | 1 Comment »

Nie ma to jak weekend…i GTA IV

Posted by mrcollector w dniu Marzec 30, 2007

Tak 😀 Po zasranym tygodniu odpowiedzi, wkuwania, robienia pieprzonych tabelek i innych dupereli, trzy [łącznie z tym, od tej godziny 😛 ] dni wolności. Co prawda nie do końca, ale zawsze jednak kilkanaście godzinek uda się wyrobić. Kilka ocenek załapałem, i tym podobne. Nie będę pieprzył o jakimś moim nudnym życiu 😉 Wszystko jest tak jak być powinno. Nudne i spokojne życie bez żadnej podniety czy innych. Chociaż zauważyłem dzisiaj ciekawy blog [+18] gdzie koleś chyba z forum warezowego daje pikantne fotki znanych babek nago. Sami se poszukajcie zboczuchy 😛 … Styrany jestem strasznie, dlatego niedługo oddam się swoim hobby i zarazem pasji. Jakąś gierkę cholera muszę zainstalować bo posucha totalna. Jedynie teraz czekam na ponowienie mojej misji w Afganistanie jako medyk w grupie specjalnej CFOG 😛 W OFP ostatnio na to się rzuciliśmy. Misja w Afganistanie. Klimatyczna i taka prawdziwa…Po wykonaniu celu misji wróg nadal napiera i trzeba spierdzielać bo może to się skończyć źle…Jak ostatnim razem – gość z RPG rozjebał mojego BMP w kawałki… Zobaczymy jak będzie dzisiaj. I ludzie, wyszedł trailer GTA IV!!! Już nie mogę się doczekać!!! 😀

Posted in Gaming live, Real Life | 2 komentarze »

Counter Strike Hardcore

Posted by mrcollector w dniu Marzec 22, 2007

https://i1.wp.com/www.clantemplates.com/renders/gallery/data/media/98/CounterStrikeSource_normal.png

Kto tego tytułu nie zna? Najpopularniejszy multiplayer wszech czasów nadal się nie starzeje. Ciągle w niego grają, prawda – cholernie grywalny, miodność nielimitowana. Fenomen tej gry trudno sobie wyobrazić. Na początku jako zwykły mod, potem jako osobna komercyjna produkcja. Gra wiecznie żywa, poezja, majstersztyk wykonania. Po więcej informacji zapraszam na Counter-Strike.PL oraz na niezastąpioną Wikipedię. Głównym tematem tego wpisu są filmy na jakie natrafiłem przeczesując YouTube. Może część z was już się z tym zapoznała, ale dla reszty – czysta przyjemność oglądania 😀 [Btw. pamiętam w jednym filmie scenę kiedy koleś po walce z terrorystami, którą wygrał i zabrał się za rozbrojanie bomby miał TYLKO 1% życia].

Mousesports CS Video

Po prostu Counter-Strike

CS Crazyness

Awoken Eyes [30 min]

Pubmasters – The Movie

Posted in Gaming live | Leave a Comment »

Warto być graczem w 2007r?

Posted by mrcollector w dniu Marzec 21, 2007

http://content.answers.com/main/content/wp/en/a/a0/GameSpot_(logo).gifA warto…Sam się zdziwiłem ile jest obiecujących tytułów, ile już wyszło. Ilość jest przeogromna 😀 ale czasami gorzej z jakością 😉 . Zresztą niektórzy wiedzą jak to jest. Ale coś mi się wydaje, że dla gamingu i graczy dopiero nadchodzi złota era…Premiery PlayStation 3 oraz Xbox’a 360 spowodują kolejny ogromny skok technologiczny i zdecydowanie lepsze gry. Przygotujcie się na coś czego jeszcze nie widzieliście. Jeżeli macie tylko komputer nie martwcie się. Lista tytułów na PC jest iście epicka. Co prawda do czasu wydania tych gier jeszcze daleka droga, zresztą nie wiadomo czy projekt nie upadnie itp. Ale mimo tego przyznacie że jest w czym wybierać. No niestety na inne platformy nie znalazłem podobnej listy, ale oficjalne fora Gamespot’u – [PlayStation 2, PlayStation 3 a także Xbox 360] powinny zdecydowanie pomóc w rozważaniu czy warto być graczem w 2007r… Sam od siebie mogę polecić najnowszego R6, God of War II, Gears of War, oczekiwać na MGS4: Guns of Patrots, nowego Hitmana, Crysis’a i…ech, mógłbym tak wiele tytułów 😉

Posted in Gaming live | 1 Comment »

Gaming Ring volume #18 – S.T.A.L.K.E.R

Posted by mrcollector w dniu Marzec 20, 2007

https://i2.wp.com/www.stalker.jolt.co.uk/images/wallpapers/box_art/box_art_wallpaper_800_600.jpg

Aż chciało by się wykrzyczeć, nareszcie jest! 😛 Długo oczekiwana gra na którą niektórzy dali już wyrok. A jednak okazało się, że nie podzieli losu DNF [a w ogóle pamięta to ktoś? 😉 ]. W samę grę okazji zagrać nie miałem, jednak zapoznałem się z recenzją z poprzedniego numeru CDA, a dzisiaj także z opisu Gamespot’a. Co w tej grze jest dobre? „Piękny”, otwarty świat w Czarnobylu, roku 20XX czyli w niedalekiej przyszłości. Wykonanie jest fantastyczne, nastrojowe i takie horrorowate. A czego można się spodziewać po krajobrazie największej katastrofy nuklearnej na świecie? Wraki, opustoszałe miasta…mutanty, zamknięta Zona, wszędzie pełno wojska, kręcą się ci tytułowi Stalkerzy czyli łowcy artefaktów a w tym wszystkim nasz bohater, który należy do tej ostatniej grupy. Ma zabić pewnego człowieka, a przy okazji…no tego to się dowiecie przechodząc S.T.A.L.K.E.R-a 😀 . Na razie jakoś mi się nie śpieszy na zakup tej gry. Może kiedy indziej…nadal mam z lekka problemy czasowe [i kasowe pewnie też 😛 ]. Ta gra była zapowiadana gdzieś już od 2003r. a dopiero dzisiaj ujrzała światło dzienne po drodze całkowicie zmieniając formę. Przede wszystkim brak pojazdów ze względu na zabójcze anomalie. Tzw. są ale prowadzić nie da rady. Sama gra jest cholernie trudna…przynajmniej tak czytałem. Na pewno to nie strzelanka. Tutaj nie można wyskoczyć z pieśnią na ustach. Jest za mało amunicji i broni a poza tym wróg prawie zawsze liczebniejszy i silniejszy. Tutaj trzeba myśleć, myśleć… To jeśli ktoś ma to niech zagrywa, a poniżej kilka trailerów, które jednak prezentują niektóre elementy ostatecznie nie występujące w finalnej wersji…

STALKER – Reality Video

STALKER DirectX 9.1 Hi-Res Trailer

Trailer z 2/13 2007

Trailer called Radiation

Minie jeszcze trochę czasu zanim w sieci pojawi się pełno fan-owskich filmików z MP, albo z kampanii. Na razie jednak zdowolmy się tym co mamy. Zawsze można zobaczyć na Gamespocie albo IGN’enie. Natomiast to jedna z ciekawszych polskich stron o tej grze, będzie chyba updatowana. A jeżeli komuś nie obce języki obce to zapraszam na Oblivion Lost.de [btw. tak wcześniej miała nazywać się gra…nie wierzycie? Sprawdźcie w Wikipedii]. No to na koniec, tapeta w klimatach STALKER-a…dla mnie zajebista.

https://i2.wp.com/digart.img.digart.pl/data/img/88/96/download/337581.jpg

Źródło wyżej pokazanej tapety: forum PurePC.pl

Posted in Gaming live | Leave a Comment »

Guild Wars vs World of Warcraft

Posted by mrcollector w dniu Marzec 13, 2007

Od premiery oby tytułów trwa bezpardonowa walka na słowa [mordobicia jeszcze nie było, jeszcze 😛 ] który z tych MMO [chociaż od siebie się diametralnie różnią] jest lepszy. Kiedy argumenty prawie się wyczerpały z pomocą przyszedł jeden z użytkowników YouTube i zaprezentował ten oto filmik. Zadecydujcie sami co jest lepsze 😉 Sam filmik klasa 😀 Niestety embeddowanie jest wykluczone, ale linkiem zawsze można zapodać. Więc Guild Wars vs. World of Warcraft CAN’T TOUCH THIS!. Polecam gorąco. Taka trochę satyra na beznadziejne kłótnie które i tak do niczego nie prowadzą. Każdy ma swoje gusta i guściki, a o tym się nie dyskutuje. Taki krótki wpisik na zapchanie czasu 😆

Posted in Gaming live | Leave a Comment »

Medal of Honor: Airborne

Posted by mrcollector w dniu Marzec 10, 2007

https://i0.wp.com/files.xboxic.com/xbox-360/medal-of-honor-airborne/thumbs/medal-of-honor-airborne-logo.jpg

Mój komentarz: Cóż, CoD na wiele miesięcy odebrał pałeczkę MOH w sprawie najlepszej strzelaninie podczas II WŚ. Ale ja mam nadzieję, że za sprawą tej części to się zmieni. Liczyć tylko na obietnice twórców i te trailery…Moje zdanie o nich – są boskie. Trzeba zobaczyć każdy. Skoki spadochornowe mogą być ciekawe. I ta nieliniowość…Pożyjemy, zobaczymy… 😉

Posted in Gaming live | Leave a Comment »

Urban Dead i Urban Rivals…

Posted by mrcollector w dniu Marzec 10, 2007

Urban DeadKiedy na świecie szaleje WoW a my nie mamy kasy, ale nie przeszkadza nam brak grafiki możemy poszperać w sieci a możemy znaleść zajebiste internetowe MMO (tekstowe, czasami z mapą 2D). Spędzić można przy nich sporo czasu. Sam jestem zarejestrowany na kilku ale jakoś teraz nie chce mi się grać. Swoją przygodę jakże z interesującą rozgrywką zacząłem dobrych kilka [może 2-3] lat temu. Była to próba przeniesienia w świat Tamriel na jakąś fikcyjną prowincję. Ogólnie projekt był fajny, ale główny admin i niektórzy MG nie. Klimat szedł się jebać, a server padł. Projekt ostatecznie upadł. Długo trwała posocha aż ostatecznie zawitałem na nieocenioną Wikipedię i znalazłem ten oto artykuł przedstawiający listę internetowych MMO. Ciekawie nawet to wyglądało i tak znalazłem się w świecie Urban Dead. Jest to jeden z najlepszych i najpopularniejszych [700.000 zarejestrowanych] internetowych multiplayerów. Zabawę zacząłem jako wojskowy z pistoletem w mieście Malton gdzie doszło do wybuchu epidemii wirusa i część ludzi zamieniło w żywe trupy. Na miejsce przybyli wojskowi aby opanować sytuację, ale ta z lekka się wymknęła. Teraz ludzie walczą o przetrwanie w zabójczym środowisku. Zacząłem gdzieś w zachodniej części miasta i szybko schowałem się w posterunku policji gdzie przebywało całkiem sporo ludzi. Ale w nocy zaatakowały zombie i jakoś udało mi się zwiać. Za cel obrałem Caiger Mall gdzie [od początku gry] toczyły się zacięte boje żywych z umarlakami. Zresztą nadal się toczą. Można powiedzieć, że to miejsce obrosło prawdziwą legendą. Zbierają się tam po 500-600 i bitwa gotowa. Ja na razie trzymam się z daleka…Zostałem ożywiony, bez infekcji i teraz se odpoczywam… W ogóle różne malle albo bazy wojskowe [są, ale nie znalazłem] są miejscem zażartych walk. Teraz [10 marca] patrzę…shit…zombiaki dostały się do środka i mnie zabiły. Nie wiem co z drugim, chyba poszedł zabijać zedów. Polecam bardzo, rejestrować się!

Drugim internetowym MMO jest Urban Rivals. Jest to bardzo ciekawa gra karciana. A na nich zajebiste ewoluujące postacie. Muszę powiedzieć że ich kreska i wykonanie jest naprawdę wyborne. Samych charakterów mamy 221 i jeszcze z ich levelami daje to olbrzymią różnorodność. A graczy jest co nie miara. Praktycznie zawsze znajdzie się ktoś z kim można powalczyć i wygrać [lub przegrać przy braku odpowiedniej strategii]. Na chwilę obecną ma prawie 160 tysięcy zawodników w Clint City. I ty możesz być jednym z nich. Ostatnio w ogóle to nie gram, na razie 10lvl.

Posted in Gaming live, Inne | Leave a Comment »

Multi Grand Theft Auto gaming

Posted by mrcollector w dniu Marzec 5, 2007

Nastaje taki czas że wymiatacze, hardcorowcy skończyli każdą część Grand Theft Auto dawno zaczęli się nudzić i narzekać na brak nowych tytułów z tej serii. Ale jest na to rada, ponieważ od części III wyszło mnóstwo modyfikacji MP, normalnie jak grzyby po deszczu. Popularne jest właśnie MTA – Multi Theft Auto a także SA-MP. Fajne nawet to to ale trzeba dobrze znać angielski, stosować się do regulaminu. A jak – są! Chamstwa ludzie nie znoszą. Poza tym świat przy małej liczbie graczy jest cholernie pusty, bo oprócz nich nie ma żadnych jadących pojazdów, helikopterów ani pieszych. Wiadomo…jaki komputer i serwer by to udźwignął. Dokładnie pod tym adresem jest główna strona MTA. Tam możecie poczytać, zassać modyfikację dla różnych gier z serii GTA i pooglądać fajne zdjęcia. Sam klimat gry zależy w znacznym stopniu od graczy, bo tam można robić wszystko. Od zwykłego deatchmatchu poprzez wyścigi aż do różnych minigierek jak np. parkour na stogach siana w powietrzu. Sami poszukajcie więcej informacji teraz pokazowe filmiki z rozróby w multi, hell yeah!

MTA Christmas Movie

MTA SA Deatchmatch

MTA Stunt Video

San Andreas ONLINE

SA – MP The Goon Anthologies

SA – MP The Goon Mythologies

San Andreas on Internet

GTA SA:MP Madness

GTA San Andreas: Racin’in da Hood

SA-MP Lil’ Stunt Movie

SA-MP at littlewhitey’s server

Mój komentarz: No cóż, materiału jest dosyć dużo, ale niezłej jakości i ile akcji się dzieje. Jak oglądałem wracały czasy tej gry, ile godzin przy niej spędzałem, ale z tym multiplayerem miałem liczne problemy. Serwerów od cholery, ale tu hasło, tu nie przyjmują, tam za duży ping, w końcu wpadłem na jakiś na krótko, jedyna sesja w MTA. Grałem jako policjant, strzelanin nie było chociaż raz jeden z naszych zaczął do mnie napierdalać więc admin się wnerwił i razem go zabiliśmy. To było w Vice City. A na tych filmach cała akcja dzieje się w San Andreas, i naprawdę jest CHOLERNIE różnorodna. Chociażby pierwszy z góry…Harrier rozwala bus’a na pasie startowym na lotnisko Desert Meadows. Albo później kiedy regularnie się naparzają się z broni palnej…Jakieś drive-by albo drive-thru. Na koniec trzymanie się lecącego samolotu, chociaż nie wiem czy to cheat nie był. Ogólnie z tym DM to jest genialnie to przy dużej ilości ludzi i naprawdę dobrym adminie możliwości są fantastyczne. Albo walka na lotnisku, albo w mieście lub gdziekolwiek. Nie ma żadnych ograniczeń map. I jeszcze jakie składowe akcje można robić. Też luknijcie na ten filmik pokazujący sporo akcji z SA-MP, głownie deatchmatch. Klimacik szczególnie robi postać babci. Ale też strzelaniny, porachunki policji z ziomalami z Grove Street. Lub te wyścigi oraz stunty… Porażające, z przerobionymi mapami i pojazdami takie jaja można robić, że w ogóle. Ten skatepark dla samochodów, lub ogromne rampy, drogi kilkaset metrów nad ziemią a po tym auto z potężnym dopalaczem. Z tych filmów na pewno warto obejrzeć San Andreas ONLINE oraz On Internet, a także The Goon Anthologies jak i Mythologies. Bardzo jest ciekawie. klimat, klimat i jeszcze raz klimat…Miodność i grywalność. Albo zmienianie wozów w czasie jazdy, genialne. Jedziesz sobie takim motocyklem a tu nagle zmienia się na offroad’a 4×4. W takich wyścigach refleks to podstawa. A z tym Goonem to naprawdę trzeba zobaczyć jakie akcje odwalają na serwerze. I jeszcze jaki podkład muzyczny do filmików… Chociażby base jumping z helikopterów nad miastem. I ABSOLUTNIE należy zobaczyć film Lil’ Stunts oraz Madness. Poezja masakryczno-schizofreniczna gwarantowana. Jakieś jazdy na bmx’ach, walki na lotnisku, uciekanie przed śmiercią, cholerne szczęście… Grajcie w SA po multi… Na koniec macie oficjalną stronę SA-MP. Polecam o wiele bardziej niż projekt wymieniony na początku. Ściąga więcej ludzi i jest popularniejszy. Grajcie a nie pożałujecie…Mnóstwo atrakcji czeka. Mam nadzieję, że multi będzie się rozwijać w jeszcze doskonalszej formie.

Posted in Gaming live | Leave a Comment »

Resident Evil 4 video

Posted by mrcollector w dniu Luty 25, 2007

Rzeźnia jak się patrzy. Hardkor, krew i dużo trupów. Zajebisty tryb dla posiadaczy PS2 [wiem że napewno jest]. Dość słów, niech przemówi obraz i wielki carnage

Resident Evil 4: HUNK’s Neck Breaker Ballet (PS2 version)

To się nazywają prawdziwi wymiatacze… A poniżej dwa filmiki po których na bank zaliczycie minum jednego ROTFLa…

Posted in Gaming live, Inne | Leave a Comment »