World Hydepark

O wszystkim i o niczym… Wolna Amerykanka

Gaming Ring volume #3

Posted by mrcollector w dniu Listopad 19, 2006

Czemu daję taki a nie inny podpis? Po prostu nie chce mi się pisać jakiś wymyślnych tytułów. Wszystko co jest pod szyldem Gaming Ring to gadanie o grach, konsolach, komputerach, sesjach i te inne… Dokończę wywody o innych misjach z modu CSLA, nie wszystkie z nich przeszedłem. Zacznę od misji Flying fo N.A – taka mała przyjemna misyjska w której na odprężenie latamy sobie cywilnymi samolotami i wykonujemi różne zadanie. Dla relaxu… Przeszedłem w coś około 1h 30min. Dużo komunikatów radiowych i mówionych ale bez podkładu real. Kolejną misją tyle że prawdziwie wojskową był Green Hip Down. Akcja dzieje się na pustynii gdzie wrogi oddział FIA zestrzelił helikopter sił CSLA. Na miejsce zostaje wysłana grupa ratunkowa którą my prowadzimy. Na teren akcji przywozi nas pojazd opancerzony SKOT który również później zabiera ocalałych z katastrofy. Najpierw jednak musiałem się zmierzyć z oddziałem partyzantów (chociaż wyglądał mi na rosyjski) który żadnym problemem nie był ze względu na poteżną i daleką siłę ognia jakie dawały bodajże dwa czy trzy PK (karabiny maszynowe) oraz snajper (z SVD czyli ja). Potem kiedy pierwszy cel został wykonany na pole bitwy przyjechał wraży BMP który rozpoczął wyładowywanie ludzi ale celny strzał z RPG skutecznie uniemożliwł te zamiary (czyt. rozpieprzył pojazd w drobny mak a wraz z nim załogę). Dotychczasowe starcie obyły się bezkrwawo czyli nie straciłem żadnego żołnierza. Jednak wiedziałem że osatni cel czyli wyeliminowanie patrolu AA będzie kosztować. Teren był niekorzystny, widziałem go dopiero gdy zbliżyłem się na odległość 100-200m co dawało przeciwnikowi zabicie mnie. Ale nie ma to jak dobrzy towarzysze broni. PK z łatwością rozwalili widocznych partyzantów ale jeden z nich, dobrze ukryty za krzakami posłał kulkę jednemu z moich podwładnych. Drugiego straciłem gdy do obozu przygiegła reszta oddziału (chyba 6-8 żołnierzy) i wywiązała się mała wymiana ognia. Misja zajęła mi 9 minut, i muszę powiedzieć że jest łatwa. Następną misją było Hold Position rzogrywające się na wyspie Kolgujev gdzie dysponując małym (6 osobowym) oddziałem dzielnych żołnierz CSLA odperzeć atak wroga (tutaj Amerykanów) którzy posiadają znacznie więcej piechoty (wydaje się że ponad 30 piechórów) oraz trzy transportery opancerzone M113 oraz trzy czołgi M60 kiedy ja posiadam tylko jednego operatora „rury”, jedno działo BS-3 oraz ciężki karabin maszynowy (ang. HMG), no i jeszcze dodać skrzynkę z amunicją gdzie jest wyrzutnia Strieła, AT4 i ammo do innych broni. Strzelania było bardzo dużo, mocno przerzediłem oddziały wroga, sam niszcząc wszystkie M113 – głównie z RPG – oraz dwa czołgi z działa AT, niestety ostatni mnie zabił ponieważ zabrakło amunicji oraz lepszej wyrzutni, nie zdążyłem zabrać AT4. Przed moją śmiercią cały oddział CSLA poszedł do piachu po zażartej walce. Cel nie został osiągnięty ale zadano wrogowi olbrzymie straty… Następna w kolejce była misja Nap of the Hell. W niej wcielamy się w pilota bojowego śmigłowca (do wyboru 4 rodzaje Hindów) i musimy obronić Modravę (Nogova) przed licznymi oddziałami pancernymi. Dodatkowe wsparcie daje nam jeszcze jeden Hind. Zadanie utrudnia fakt że w okolicy FIA rozstwiła oddziały AA które mają za zadanie skutecznie nam przeszkadzać. Ale akurat w tym modzie helikoptery są według mnie wyjątkowo bardziej odporne na ostrzał przeciwlotniczy. Nie zawracając sobie głowy tymi typami ZSU (ale zamontowane na APC jakimś) rozpocząłem od konkretnego ataku rakietami nienaprowadzającymi czyniąc spustoszenie wśród jednostek wroga. Głównie występowały BMP i MT-LB, żadnego cięższego sprzętu. Jeszcze tam pod koniec kiedy dopalały się złomy czołgów FIA przyleciał helikopter Mi17 do wsparcia ale szybko został zestrzelony przez pewnie żołnierza CSLA mającego jakiegoś Stingera w zanadrzu. W każdym razie misja zakończona 100% sukcesem. Kolejnym tytułem jest Operation Malamut. To taka czeska wersja plaży Omaha tyle, że na fikcyjnej wyspie Malden, z mniejszą ilością wojsk ale za to dużym poziomem trudności. Ostatniego zadanie nie wykonałem ze względu na to, że prawie wszystkie wojska CSLA które lądowały na plaży poniosły śmierć kiedy przybyło wsparcie w postaci plutonu M1A1 Abrams oraz M60. Dlatego to mówię ponieważ samo lądowanie, bardzo efektowne jak i efektywne bo ewidentnie mi i AI udało szybko zająć wszystkie trzy sektory plaży. Cała obrona poszła do piachu. W tej misji bierze udział około 50 żołnierzy Czeskich i 60 Amerykańskich nie licząc obsługi czołgów i inne. Niestety, podczas eliminowanie dział AA i stanowisk straciłem prawie cały oddział, a to głównie dzięki niesamowitej „inteligencji” podwładnych którzy nasuwali się na celownik. I jeszcze jedna dosyć długa wymiana ognia z wrogim amerykańskim oddziałem. Misja trudna, zginałem na polu chwały… Aha, występuje tutaj wsparcie w postaci dwóch Hindów ale jakoś tak ślepo celowały że dwa czołgi nadal były sprawne co uniemożliwiało pomyślne wykonanie zadania. Próbowałem jeszcze inne misje ale za każdym razem ginąłem, niestety… trochę za trudno. Nooooo….uffff…. To na razie😉 wszystko jeżeli chodzi i misje do modu CSLA.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: