World Hydepark

O wszystkim i o niczym… Wolna Amerykanka

Fajna akcja – server [LOL]

Posted by mrcollector w dniu Październik 29, 2006

Przed chwilą skończyłem grać w kolejną sesję OFP. Gra była równie emocjoonująca jak zawsze ale tutaj pod koniec po prostu niesamowita. Była to misja TJ’s DEATH VALLEY. Nazwa nie napawa optymistycznie i taka nie jest. Jedyne pocieszenie dla 5-6 osobowej grupy Rangers to to, że występuje grupowy respawn. Naszym celem jest dostanie się do łodzi i ucieczka z wyspy Tonal. Droga wiedzie przez wrogie terytorium pełne rebeliantów i MG a także patroli. Lediwe weszliśmy do dżungli i już, pierwsze wymiany ognia, ktore z czasem przybierały na sile. Coraz to wiecej było wrogów. Nawet nieźle nam szło aż do chyba momentu finałowego. Tutaj to po prostu była masakra. Takiego lag-u w życiu nie miałem. Gra się cieła niemiłosiernie ponieważ tyle było wrogów. Cała bitwa przebiegała tak: najpierw ja i ktoś inny chowamy sie za przewalonym drzewem skąd ostrzeliwujemy liczny oddział wroga. Inni chowają się po bokach. Kilka sekund i BUM! Ci rebelianci zaczęli używać RPG przeciwko zwykłej piechocie. W akompaniamencie licznych strzałów i wybuchów trzeba było dostawać się do krytycznie rannych żołnierzy. Tyle że i tak po sekundzie, dwóch ginęło się ponownie. Nie było sensu dalej tego ciągnać… TJ mocno przegiął z liczebnością rebeliantów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: