Wreszcie stało się. Co prawda wrócę do was, a raczej do tej małej grupki zapalonych fanów
mojego bloga po pewnym czasie. Powodów jest kilka – od dłuższego czasu nic tu nie pisałem. O niczym, żadnej muzy, filmów a największym powodzeniem cieszy się wpis Counter Strike Hardcore [a właściwie cieszył się]. Przerzucam się bardziej na Gamespot’a, gdzie oczywiście możecie mnie odwiedzić pod ten adres. Nie wiem czemu ale tam jakoś fajniej mi się pisze i oczywiście szlifuje angielski co dla mojej przyszłości może być cholernie ważne. Drugim powodem są nadchodzące egzaminy gimnazjalne…Nie ma bata, trzeba się kuć. I po trzecie – absolutny brak materiałów. No to tyle. To do zobaczenia za jakiś [mam nadzieję długi
] czas.
Archiwum z kwiecień, 2007
Tymczasowy R.I.P
Opublikował/a mrcollector w dniu kwiecień 10, 2007
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »
‘Apocalypto’ Mela Gibsona
Opublikował/a mrcollector w dniu kwiecień 7, 2007
Wczorajszy wieczór spędziłem na obejrzeniu filmu ‘Apocalypto’. Cóż, recenzji jako takiej się nie spodziewajcie
Nie mam na to talentu. Chce się tylko podzielić paroma spostrzeżeniami i uwagami. Po Gibsonie który wcześniej stworzył ‘Pasję’ można było spodziewać się wiele. I w sumie tyle ten film daje, tyle że zależy to od punktu oglądania. Sam film opowiada o dawnych plemieniach żyjących gdzieś w Ameryce Środkowej [mogą o tym świadczyć liczne dżungle] w tym o ostatnich dniach Majów. Co prawda nie zostaje to dokładnie pokazane, ale [SPOILER!] w jednej z ostatnich scen kiedy Łapa Jaguara [główny bohater] dobiega do plaży widzi przypływających kolonistów, prawdopodobnie Hiszpanów. Reszty fabuły nie wyjaśniam. Sam film ocieka brutalnością i krwią. Nie ma cenzurowanego. Rozwala scena kiedy jaguar goniący bohatera skacze i wbija swoje zęby w innego gościa [drugie wrogie plemię]. Rozrywa mu twarz…
Dzisiaj chyba zobaczę ‘Borata’…
Opublikowany w Inne | Zostaw Komentarz »
Shitty boring…
Opublikował/a mrcollector w dniu kwiecień 6, 2007
Co ja moge powiedzieć. Nie odzywałem się przez dobrych kilka dni. Może mniej. Ale nie miałem absolutnie o czym pisać. Nie chce mi się komentować niczego, ani naszych polityków, gier, dosłownie niczego
Totalna nuda i jedno wielkie gówno. Odzywam się w innych miejscach ale akurat tu nie. Wiecie, mam mnóstwo forów na jakich jestem zarejestrowany, jakieś serwisy. Człowieka ma cholernie mało czasu żeby coś napisać, a żeby z sensem
Rany… Żadnych gier nowych nie mam. Calutki zapał aby cokolwiek powiedzieć opadł. Chaos, pustka, a masakra!
Teraz jakby zaistniałem w świecie Gamespot’u. Dałem kilka wpisów do swojego tamtejszego blogu [głównie o grach], już 30 postów. Nawet nieźle mi idzie. Tak więc ten taki krótki wpis aby przypomnieć niektórym że nadal żyje
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »
Tylko jeden dzień…
Opublikował/a mrcollector w dniu kwiecień 3, 2007
I mamy święta. A wtedy laba na całego. Kilka dni opierdalania się. Ale niestety nie dla mnie. W czwartek i piatek owszem, kumpel u mnie bęzie to se pogramy
w gry i ogólnie ponapierdalamy w necie. Tyle że jak skończą się święta – 10 dni do egzaminu zostanie i wtedy będzie na maksa chujowo. Postaram się to jakoś przetrwać. Życie nadal płynie normalnie, chociaż w niedzielę miało przebieg bardzo smutny [*]. Ale trzeba żyć dalej. Jeśli chodzi o inne newsy to druga rocznica śmierci JPII. Oczywiście jakieś dyskusje, dywagacje, TVN24 był wyłączony
Samego papieża Polaka czczę jak najbardziej, jest już dla mnie święty. Ale różnego rodzaju świeczki i łańcuszki na GG możecie sobie wszyscy hipokryci wsadzić głęboko w dupę. Musiałem coś napisać…
Z innych newsów – zaistniałem na Gamespocie, uaktywniłem się, do tej pory 15 postów, 11 level oraz jeden kumpel a także trzy wpisy w tamtym blogu [cholera, po angielsku muszę pisać]. See you next time…
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »
[*]
Opublikował/a mrcollector w dniu kwiecień 1, 2007
Cóż, niestety nadszedł taki dzień, że mój pies odszedł. Przeżył z nami siedem szczęśliwych lat. Nigdy go nie zapomnę. Był pierwszym zwierzątkiem jakie zawitało do rodziny…był jedyny i niepowtarzalny. W takich chwilach nawet kiedy chodzi o psa człowiek zastanawia się nad sensem życia, koleją rzeczy. Mnie takie coś naszło. Prędzej czy później ukochany pies by zdechł, ale zawsze zadajemy pytanie – ale czemu teraz? I to taką śmiercią…nie wspomniałem…pies któremu imię dałem Czoper zdechł na skręt kiszek. Cholerstwo które zabija także i ludzi. Może niedługo wrzucę gdzieś jego zdjęcie i będziecie mogli zobaczyć jaki był fajny…Mieszanka briarda z bernadynem. Piękny, miły, coś cudownego…Kiedy zaczynał się ten dzień nie miałem pojęcia jak się skończy. Bóg powiedział [a mogę to odnieść to także do zwierząt] – nie znasz dnia ani godziny kiedy pójdziesz na tamten świat. Nie wiem czy kupię innego psa. Może tak, może nie, ale wiem jedno…pamięć po nim nigdy u mnie nie zgaśnie. I uwaga końcowa – nie patrzcie na datę, to nie jest żart. Wierzcie mi…
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »
Nic nie czuje
Opublikował/a mrcollector w dniu kwiecień 1, 2007
Wróciłem z kościoła. Z katedry dokładnie. Trzy czy cztery godziny stania pod budynkiem i powoli czucie jak ci kręgosłup chce pierdolnąć. No nic, przetrwałem. Z racji tego dopiero dzisiaj miałem czas aby to wpisać i by the way
natrafiłem tylko na dwa prima aprillisowe żarty z necie. Trochę mało…co nie?
Pewnie niektóre serwisy ograniczyły się do znancych trików vide darmowy miesiąc w World of Warcraft
A tak wracając – uroczystość odbyła się w Łodzi gdzie chyba pół Polski się zleciało. Najpierw marsz przez Piotrkowską, przeciskamy się w tłumie, w ogóle jakoś mało znanych twarzy. Jakoś dało się przetrwać… Jaj jakiś większych nie było. Trochę śmiechu bo w końcu kumpli znalazłem i było o czym gadać
zamiast mszy słuchać na zewnątrz. Miejsc nie było wcale. Musiałem się wycierpieć, że szkoda gadać. Zamianieamy się w moherowe berety na młodość…Dobra, ja już kończę. Krótko, nietreściwie, chaotycznie czyli jak zwykle u mnie… Idę grać w Call of Dupy
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »