Przyszłość…nikt jej nie zna, nikt nie powie jaka jest. Ja mam takie szczęście, że żyję w XXI w. a akurat teraz mogą uruchomić się wielkie procesy naturalne, które w ostateczności rozwalą Ziemię i ludzi w drobny mak. Może jakaś gigantyczna fala tsunami albo epoka lodowcowa. W dodatku teraz na świecie coraz trudniej utrzymać pokój. Ciągle lokalne konflikty, wojny domowe. Bliski Wschód to istna bomba. Normalnie człowiek żyje w strachu. W dodatku w najlepsze trwa era atomowa, a klub ciągle się powiększa. Zresztą pisałem o tym chyba ze dwa miesiące temu. Wojna i wyniszczenie poprzez atom to tylko jedno z wielu zagrożeń. Gorsze to jak wyżej wspomniane żywioły a także surowce a raczej ich brak. Tak za 50 lat nie będzie z czego mieć elektryczności, i tych innych rzeczy. Chyba że zaczniemy używać odnawialnych źródeł energii. Sobie zadaję pytanie: jaka do cholery będzie moja przyszłość? Jak będzie za 30-40 lat? Co się będzie działo? I czy w ogóle będę jeszcze tu pisał? Btw. pokaźne archiwum by się znalazło
I tak totalnie na marginesie…zaczytuję się w Wołoszańskim. Genialnie pisze książki, zawiłe intrygi, warto kupić. Przeczytałem już Twierdzę Szyfrów, obecnie zabrałem się za Operację Talos [hmm...100 stron w jeden dzień, nice
].
Archiwum dla marzec 12th, 2007
Co się będzie działo?
Opublikował/a mrcollector w dniu marzec 12, 2007
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »
Beautiful day…
Opublikował/a mrcollector w dniu marzec 12, 2007
It’s so beautful day… Tak, wiosna zawitała na dobre. Dzisiaj w budzie nie musiałem być bo rekolekcje. Nawet nie za długo. Ksiądz spoko. A pogoda, cudowna. Aż chce się wyjść na dwór. Więc zapierdalać
U mnie nuda. Życie płynie powoli i spokojnie. Żadnych akcji znanych z Reality TV i tym podobne. Okolica cicha i ładna. Mieszkam w mieście, ale bardziej na obrzeżach, prawie że wieś. Szambo zamiast kanalizacji. W telewizji jak przyszedłem też żadnych głośnych spraw, aż do chyba teraz. Czerwonym paskiem leci na TVN24, że Bagińska odeszła z fotela prezesa TK. Ja się sprawą zbytnio nie interesuję, więc nie wiem o co biega. Serialu afery rozporkowej ciąg dalszy. Sama sprawa jest chyba rzeczywiście naciągana, teraz Aneta K. w odwrocie, oskarżana. Rzygam i sram na tą sprawę…człowiek nie może się wnerwiać na rzeczy na które nie ma wpływu. Przecież wiadomo, można poprawić sobie humor Muppet Sejmem który w życiu mi się nie znajdzie. Do pooglądania na nudę [która jest obecna u mnie] oczywiście YouTube albo tylko humor MetaCafe. Chociaż na tym drugim bardzo rzadko zaglądam, prędzej swego czasu dla mnie genialny był eBaum’s World. A dla posłuchania [chociaż w formie teledysków, ale zawsze
] dwie piosenki, które ABSOLUTNIE nigdy mi się nie znudzą to Limb Bizkit Breaking Stuff oraz Vicarious by Toll [genialne]. Dzień jest jeszcze młody…Coś się szukuje
?
Opublikowany w Real Life | Zostaw Komentarz »