Gdzie nie spojrzeć i nie słuchać jakieś sensacje wyskakuję o teczkach, szafach i agentach. Mnie już po prosto szlag trafia jak codziennie jedna z znanych osób np. dziennikarze odnadują się w aktach IPN jako TW zarejestrowani przez SB. Sprawa Wielgusa była dotychczas największa, może oprócz szafy Lesiaka. Druga po seks-aferze sprawa z jaką kojarzyć może nas świat. Ja pierdole, nawet Al-Dżazira o tym mówiła. A teraz Wołoszański… Zrobić porządną lustrację a nie pojedyncze wyciąganie mięsa i obrzucanie błotem. Osobiście Wołoszańskiego jako historyka bardzo cenię i jego “Sensacje XX wieku”. Sam Wołoszański nie zaprzecza, że został zwerbowany ale przez zagraniczny wywiad. I że nie brał pieniędzy, nikomu krzywdy nie wyrządził… I co tu myśleć powiedzcie mi drodzy państwo? Dwa sprzeczne fronty informacji. Oszaleć można
Poza tym, po prostu dałem ten wpis aby zapełnić dzienną normę
Nevermind, pisze co mi na wątrobie leży…
Archiwum dla styczeń 17th, 2007
Kur*a, wszędzie SB…
Opublikował/a mrcollector w dniu styczeń 17, 2007
Opublikowany w Real Life | 1 komentarz »